16 kwietnia 2014

O płatności słów kilka.


W poprzednim poście pisałam o problemach, które miałam, w związku z opłatą za rozpatrzenie wniosku o wizę. Polegało to na tym, że nie zapłaciłam, tak jak należy, w banku ani online, ale na poczcie, co teoretycznie nie jest wskazane. Dodatkowym problemem był fakt, że w ogóle nie wiedziałam czym jest numer potwierdzenia. Bez niego ta wpłata była tak naprawdę nieważna, bo ten numer pozwala przyporządkować wpłatę do odpowiedniego profilu, więc mogło mi przepaść 500zł. Wiedziałam, że po zaksięgowaniu wpłaty, na stronce automatycznie mi się to pokaże i właśnie problem był taki, że nie pojawiało mi się tam nic.. Pytałam inne au pairki i poprosiłam o pomoc dziewczyny z CC. Wykonałam kilka telefonów, pisałam maile. Wytłumaczyłam, że wypełniłam ten kwitek danymi z tabelki, która pojawiła mi się po wypełnieniu aplikacji do wizy. Nie wiedziałam nawet czy dobrze to wszystko na kwitek przepisałam. Wróciłam do domu po angielskim, napisałam już maila do ambasady z prośbą o pomoc, ale przed wysłaniem weszłam jeszcze na tą stronkę żeby sprawdzić czy poprawnie przepisałam dane, a tu... pojawił mi się numer potwierdzenia. No w porę.. Wyjęłam ten kwitek z poczty i okazało się, że jest to ten sam numer, który mam wpisany w tytule przelewu! Patrzę dalej, a tam przycisk 'kontynuuj'. I przeszłam do stronki, na której można się umawiać na spotkanie wizowe. Wszystko jest w porządku! Wpłata została zaksięgowana :)

Wychodzi więc na to, że narobiłam niepotrzebnego szumu, a sobie dołożyłam tylko stresu, a i tak wszystko skończyło się dobrze. Jutro planuję zadzwonić do ambasady i umówić się na spotkanie, które najprawdopodobniej będę miała w przyszłym tygodniu.
Wiza jest tak naprawdę ostatnim przystankiem przed wylotem, bo jak już ją dostanę to zostaną mi jedynie takie formalności jak międzynarodowe prawo jazdy czy badania u lekarza. Jeszcze 'tylko' to spotkanie, a potem już z górki :)


5 komentarzy:

  1. Haha, aż trudno uwierzyć, że niedługo będziesz mieć już "z górki". Tyle się namęczyłyśmy przy tych aplikacjach, że to wszystko staje się takie nierealne!
    Czekam na kolejnego posta, tym razem pewnie już po rozmowie! Trzymam mocno kciuki! : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No serio! i już ciut ponad 2 mies! nie wiem czy do Wawy pojadę w najbliższym tygodniu czy w następnym ale chcę to załatwić przed maturami, które schodzą niestety na dalszy plan :D
      Trzymaj trzymaj, wsparcie się przyda ^^

      Usuń
    2. właśnie czekam aż zdam prawko i lecę do Stanów :) aplikację mam całą wypełnioną tylko musze zatwierdzić, ze mam prawo jazdy a niestety jeszcze je zdaję... Też mam maturę w tym roku i to prawda, że schodzi ona na dalszy plan :) nagrywanie filmiku ważniejsze niż matura :P

      Usuń
  2. dobrze że tak to się skończyło :D

    zapraszam serdecznie http://usasarah.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń