30 lipca 2014

(Re)match #1

Trzymany w tajemnicy, bo wymarzony, nie doczekał się niestety szczęśliwego zakończenia.
Ta rodzinka pojawiła się na moim roomie w piątek. 2 dzieci-fajnie, ktoś drugi przeważnie do pomocy-lepiej, downtown San Francisco-najlepiej! Do tego drugi dom w górach, a raz w roku wakacje w Toronto i na Hawajach, i oczywiście wszędzie z au pair. Marzenie!
Rozmawiałam z nimi w poniedziałek około godzinę. Wszystko super. Poprosili mnie o numer do mojej hostki, wysłałam im. Napisali że nie odbiera to wysłałam też numer hosta. Napisałam maila do hostki, że oni chcą się kontaktować, odpisała mi, że nie ma problemu. Sprawdzam teraz pocztę a tam email od rodzinki, że moi hości nie odbierali i nie oddzwonili, a oni sami zdążyli się już w tym czasie zmatchować z inną dziewczyną.
Bye bye California..


10 komentarzy:

  1. W końcu nadrobiłam wszystkie posty. Po pierwsze zgadzam się - to najgłupszy powód do rematchu. No dobra, może nie taki znów najgłupszy, w końcu to rodzice, oni zawsze przejmują się milion razy bardziej. Ale zamiast poszukać rozwiązania to poszli na łatwiznę. Bez sensu.

    Kanada <3 Nie powiem nic więcej :)

    Szkoda, że nie wyszło z tym San Francisco, zawsze to jakoś blisko. Ale trzymam kciuki dalej, na pewno wszystko się uda. Musi!

    OdpowiedzUsuń
  2. I znowu przez hostów nie wyszło... ;) Oni to specjalnie robią czy co? Mi niestety już drugi raz z Californią nie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, wydaje mi się, że nie. no ale fakt, faktem, jakby się odezwali to mogłoby być inaczej

      Usuń
  3. Tak czytam i nie wierze, Ryan bezbłędnie odzwierciedla co o tym myślę, punkt dla niego...a tak poważnie, to wszędzie pod górkę ;/ ehm, tak czy siak, jestem pełna nadziei, ze uda CI się szybciutko znaleźć nową rodzinkę, jeszcze lepszą niż ta obecna. A oni, chyba nie tacy super, skoro nikt nie pofatygował sie, by pomóc CI z tą rodzinką, czyli oddzwonić, odpisać czy cokolwiek. Moja obecna hostka (chociaż nie należy do grona moich ulubionych osób), postarała się i ta rodzinka mnie wzięła. Podsumowując, naprawdę podziwiam Cię za ten optymizm, który nadal masz w sobie, mimo wielu przeciwności losu :) Pozdrawiam i trzymam kciuki z całych sił :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejj trochę bym się załamała...
    ale i tak wierzę, że uda Ci się jeszcze lepiej trafić!
    Trzymam za to kciuki najmocniej! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja chcę dostać dokładny adres Twoich aktualnych hostów, ( za 2 tyg się ładnie z nimi "przywitam") bo naprawdę już zaczynają mnie wnerwiać grrr...

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze, powiem szczerze, że sytuacja jest naprawdę słaba. Hości dali ciała po całości :/
    Trzymam kciuki, żebyś jak najszybciej miała kolejny rematch i żeby to był ten jedyny perfekcyjny :)

    No i Ryan... <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wrażenie, że teraz hości robią Ci na złość. Przykro, bo fajny byłby match! Ale głowa do góry! Zaraz pojawią się inne, kto wie, czy nie lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ej no nie..Nie wierzę! Zapowiadał się naprawdę fajny match,tylko dlaczego oni nie odebrali tego telefonu ?*facepalm*
    (y) (y) za lepszy następny! ;**

    OdpowiedzUsuń